Aktualności

images/slider/malarki.jpg

2 października o godzinie 6 rano wyruszył do Krakowa autokar pełen zadowolonych i gotowych na przygodę uczniów. Mimo pogody, która niestety nie należała do tych wymarzonych, dobry nastrój nas nie opuszczał.

Pierwszym etapem wycieczki był Kraków, gdzie pod Kościołem Mariackim zmokliśmy po raz pierwszy, na Wawelu po raz drugi, a pod Sukiennicami po raz trzeci. Nie zgasiło to jednak naszego góralskiego ducha. Z nadzieją parliśmy do Zakopanego, susząc w autokarze przemoczone ubrania. Niestety Zakopane okazało się również zapłakane, co uniemożliwiło nam rozruch, czyli wejście na Gubałówkę. Dzień drugi zakładał zdobycie Kasprowego Wierchu, ale plany planami, a życie życiem. Zamiast w góry, poszliśmy doliną Rybiego Potoku, moknąc od czasu do czasu. Po sesji zdjęciowej nad Morskim Okiem udało nam się wrócić do pensjonatu na Harendzie, tuż przed oberwaniem chmury. Trzeciego dnia pogoda dała się jakoś obłaskawić i zza chmur mrugało do nas słońce. Poszliśmy do Kuźnic, stamtąd na Halę Gąsienicową niebieskim szlakiem wiodącym przez Skupniów Upłaz do schroniska Murowaniec. Najwytrwalsi dotarli do Czarnego Stawu Gąsienicowego, gdzie można było posmakować zimy. Powrót do Zakopanego był dla wielu z nas niestety dość bolesny. Czuliśmy nasze ścięgna, mięśnie i stawy. W piątek rano w pięknym słońcu zrobiliśmy zakupy na Zakopiańskim targu i Krupówkach, po czym obładowani prezentami dla bliskich wyruszyliśmy w kierunku Lublina. To były niezwykłe inspirujące, jednak wyczerpujące 4 dni, a wszystko za sprawą Pani Jadwigi Kuleszy, która była organizatorem i kierownikiem tej wycieczki i której serdecznie i ze wszystkich czterdziestu trzech serc dziękujemy.

VI Liceum Ogólnokształcące im. Hugona Kołłątaja

ul. Adama Mickiewicza 36
20-466 Lublin
tel./fax (81) 744-07-37
e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.